Ponad 80 lubińskich kibiców zjawiło się w Szczecinie na meczu Pogoni z Zagłębiem. Liczba ta byłaby z pewnością większa, gdyby nie fakt, że PKS Lubin w piątek popołudniu odmówił fanom miedziowej jedenastki najmu czterech autokarów, które ci zamówili odpowiednio wcześniej.
Spotkanie, od pierwszej do ostatniej minuty toczyło się pod dyktando Zagłębia, które nie pozostawiło dziś cienia wątpliwości, kto jest lepszy i wygrało 3:1, choć - jak wszyscy wspólnie podkreślają - był to najmniejszy wymiar kary, jaki mógł spotkać Pogoń.
Lubinianie objęli prowadzenie już w 6 minucie, kiedy to Michał Stasiak pokonał Radosława Majdana. Środkowy obrońca Zagłębia wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Macieja Iwańskiego, najwyżej wyskoczył w polu karnym Pogoni i strzałem głową skierował piłkę do bramki Portowców. Nie była to pierwsza sytuacja bramkowa lubinian w tym meczu. Wojciech Łobodziński już w 3 minucie strzałem z woleja trafił w poprzeczkę szczecińskiej bramki. To były dwie najciekawsze sytuacje, jakie miały miejsce w pierwszej części meczu.
Po zmianie stron lubinianie cofnęli się na własną połowę, co gospodarze starali się wykorzystać by doprowadzić do wyrównania. Tuż po wznowieniu gry bliski szczęścia był Elton, ale jego uderzenie głową poszybowało wysoko nad bramką Vaclavika - zastępującego dziś w lubińskiej bramce kontuzjowanego Mariusza Liberdę.
W 52 minucie lubinianie zdobyli drugą bramkę w tym meczu a strzelcem gola był Maciej Iwański. Nasz pomocnik wykorzystał zamieszanie pod bramką Pogoni oraz ?podanie? Trałki i bez najmniejszego problemu skierował piłkę do siatki. Sześć minut później piłkarze Zagłębia powinni prowadzić już 3:0, lecz tym razem Łukasz Piszczek nie wykorzystał sytuacji "sam na sam" z Radosławem Majdanem.
Dwie minuty później bramkarz gospodarzy skapitulował po raz trzeci w tym meczu. Piłkarzem, który pokonał golkipera Portowców był Michał Chałbiński. Lubiński napastnik wykorzystał podanie Macieja Iwańskiego i strzałem z 4 metrów umieścił piłkę w bramce.
Goście honorowego gola zdobyli w 81 minucie, kiedy to w polu karnym Zagłębia Stasiak nie upilnował Grosickiego. Ten płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał Vaclavika. Było to wszystko na co było tego dnia stać piłkarzy Pogoni. Portowcy gładko przegrali z Zagłębiem 1:3.
Pomeczowa wypowiedź Mariusza Kurasa...Pomeczowa wypowiedź Czesława Michniewicza...